Dziś bowiem zarzuty prokuratorskie usłyszał Michał L. znany wszystkim jako "były prezes". Nie ważne nawet jakie to zarzuty usłyszał pan L. Dla większości fanów jest to spełnienie ukrytych marzeń. Jak wiadomo z reguły szefowie organizacji o nazwie PZPN nie cieszą się zbytnią popularnością, jednak ten pan szczególnie zapisał się w pamięci kibiców. To za jego czasów wybuchła afera korupcyjna, z którą ani pan L. ani nikt z jego otoczenia nie mógł (bądź nie chciał) sobie poradzić. Rozsądek nakazuje czekać na rozprawy sądowe, prawomocne wyroki. Kibice zyskali jednak dzisiaj kolejny argument w walce z PZPN.
Przyznaję, że tematy polityczne zeszły dziś na nieco dalszy plan. Nie jest to związane tylko sytuacją opisaną powyżej, ale także zwyczajną nudą, którą wieje w mediach. Nie będę zajmował się kolejnymi sondażami - co komu urosło, co komu spadło. Nie pochylę się także nad problemem wyboru Przewodniczącego Rady Europejskiej. W kuluarach na pewno wszystko jest już ustalane i przesuwanie formalnej decyzji jest dla mnie śmieszne. Zaciekawiło mnie tylko dzisiaj przedstawienie kandydatów do objęcia "schedy" po premierze Tusku. O ile nazwiska ministra Rostowskiego i ministra Boniego jakoś mogłem jeszcze przełknąć o tyle przywoływanie po raz kolejny postaci Jana Krzysztofa Bieleckiego sięga już granic absurdu. Sam zainteresowany dosyć inteligentnie odpowiedział, że nie jest zaskoczony, gdyż był medialnym kandydatem na wiele podobnych stanowisk ostatnimi czasy. Nie można się nie zgodzić. Osobiście pamiętam nawet, że gdzieś padł kiedyś pomysł usadowienia premiera w fotelu prezesa PZPN. Bielecki woli chyba jednak stanowisko prezesa banku Pekao, co jest dla mnie osobiście całkowicie zrozumiałe...
W swoim komentarzu postanowiłem dzisiaj zaistnieć wyższemu stadium kultury, z którym zetknąłem się słuchając nowej płyty Stachursky'ego. Ten wytworny muzyk, swoją kompozycją o nazwie "2009" (całkowicie zgodnie z tym co mówi) osiąga wyższy poziom wtajemniczenia. Teksty typu "Dosko" czy "Jam jest 444" stwarzają pole do popisu specjalistów wielu dziedzin: od astrologii ("Jestem żółtą magnetyczną gwiazdą"), poprzez semantyków (wspomniane "dosko") kończąc na psychiatrach...
Komentarze:
Dodaj Komentarz:




