Witaj, zapraszamy do rejestracji w Społeczność Polskich Internautów ProjektPI.

Zerwanie Konkordatu Watykańskiego

Zerwanie Konkordatu Watykańskiego

Postprzez BartoszWawrzyniak » 11 Mar 2009, 23:41

Zniesienie Konkordatu Watykańskiego, jako zerwanie stosunków dyplomatycznych z Watykanem. Moim zdaniem, nie jest to nam w ogóle potrzebne. Nie czerpiemy z tego korzyści, lecz same straty (np. wysyłanie corocznej daniny pochodzącej ze skarbu państwa). Zacytuje fragmenty artykuł "Uwagi nad Konkordatem" za portal racjonalista.pl
2. Konkordat polski przyjmuje jako generalną dyrektywę układania stosunków między państwem polskim a Kościołem Katolickim zasadę wzajemnej niezależności i autonomii, każdego w swojej dziedzinie oraz poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach (art. 1). Zakres przedmiotowy dziedzin działania państwa i kościoła nie został precyzyjnie określony, co rodzić będzie w praktyce rozbieżności interpretacyjne, a gdy zgodnie z art. 28 nie da się ich usunąć w drodze dyplomatycznej, może grozić poważnym i trwałym konfliktem. Wzajemna niezależność i autonomia obydwu podmiotów powinna być jak największa, a ich ograniczenia, względnie ingerencja jednego podmiotu w sferę działania drugiego muszą mieć charakter wyjątkowy i przekonywujące uzasadnienie merytoryczne. Rozpatrując z tego punktu widzenia przepisy konkordatu należy stwierdzić, że gwarantuje on Kościołowi Katolickiemu niemal pełną niezależność od państwa. Natomiast niezależność państwa, zarówno organizacyjna jak i funkcjonalna doznaje istotnych ograniczeń o czym świadczą: przyznanie osobowości cywilnoprawnej wszystkim osobom prawnym, tworzonym na podstawie prawa kanonicznego, bez ograniczenia ich do osób prawnych realizujących cele religijne i kultowe (art. 4), powierzenie funkcji urzędnika stanu cywilnego duchownym (art. 10), brak jakichkolwiek uprawnień nadzorczych nad programami i realizacją nauczania religii w szkołach publicznych (art. 12), pozbawienie uprawnień autonomicznych uniwersytetów państwowych przy tworzeniu wydziałów teologii (art. 15), brak ustalenia kryteriów opodatkowania osób duchownych i kościelnych osób prawnych, ograniczenie niezależności państwa przy tworzeniu ustawodawstwa finansowego, dotyczącego instytucji i dóbr kościelnych oraz duchowieństwa (art. 22) oraz szeroki zakres dotowania działalności religijnej z budżetu państwa, przy braku kontroli nad wydatkowaniem subwencji państwowych.
Z kolei zakres ingerencji państwa w sferę autonomii Kościoła ma niewielki zakres, a niekiedy opiera się na mało racjonalnych przesłankach. Ma ona uzasadnienie, gdy chodzi o podległość jurysdykcyjną katolików polskich biskupom obcym, mającym siedzibę poza granicami państwa (art. 6 ust. 2). Trudno jest natomiast znaleźć argumenty przemawiające za zakazem udziału biskupów polskich w konferencjach episkopatu w innym państwie czy udziału biskupów obcych w Konferencji Episkopatu Polski, czy wymóg obywatelstwa polskiego od kandydatów na stanowiska biskupów w Polsce. Są to sprawy wewnętrzne Kościoła. Zbędne też wydaje się zobowiązanie Stolicy Apostolskiej do informowania rządu o zamierzonej nominacji biskupa diecezjalnego skoro władze państwowe nie mają prawa zgłaszania zastrzeżeń.
Konkordat wprowadza do polskiego systemu prawnego różnicowanie uprawnień obywateli według kryterium religijnego, co prowadzi do naruszenia zasady równouprawnienia obywateli. Jego konsekwencje w zakresie prawa małżeńskiego są trudne do przewidzenia, zwłaszcza gdy chodzi o małżeństwa mieszane wyznaniowo. Znane są natomiast dla równouprawnienia dzieci konsekwencje wprowadzenia nauki religii przez ustawę o systemie oświaty z 1991 r. Jej postanowienia, nieco zmienione, powtarza konkordat. Aby zasada ta mogła być zrealizowana, każde dziecko powinno mieć prawo do nauczania religii w szkole publicznej. Przyznaje im to prawo nowa konstytucja, ustawa o systemie oświaty, a Minister Edukacji Narodowej pozbawia je tego prawa ustalając w dowolny sposób kryterium 7 dzieci tego samego wyznania w szkole. Kościoły, które nie spełniają tego wymogu, uczą religii nadal poza szkołą. Co więcej, Trybunał Konstytucyjny pozbawił je prawa do umieszczania stopnia z religii na świadectwie szkolnym. Korektę tego stanu rzeczy wprowadziły ustawy indywidualne określające stosunek państwa do poszczególnych kościołów, ale nie objęły one wszystkich dzieci pobierających naukę religii poza szkołą.
3. Konkordat przewiduje organizowanie nauki religii katolickiej przez państwo. Dodaje, że to nauczanie ma się odbywać w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych. Akcentuje wyłączną wolę rodziców do decydowania o pobieraniu nauki religii przez ich dzieci w szkołach ponadpodstawowych, odbierając dzieciom katolickim prawo do samodzielnego decydowania w tej sprawie.
Można zapewne, z dużą wprawdzie trudnością, bronić poglądu, że wprowadzenie nauczania religii do szkół publicznych da się pogodzić z niezależnością państwa od Kościoła. Zależy to od interpretacji słowa „organizuje" w ramach planu zajęć szkolnych. Gdy następuje to przy poszanowaniu prawa do milczenia, unikaniu dyskryminacji dzieci należących do mniejszości wyznaniowych, wolności sumienia i wyznania rodziców dzieci niewierzących, pogląd taki można uzasadniać. Konkordat przez swoją ogólnikowość nie daje gwarancji, iż jego interpretacja pójdzie w tym kierunku. Biorąc pod uwagę interpretację nadaną słowu „organizuje" przez rozporządzenie MEN z 14 kwietnia 1994 r. i orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 20 kwietnia 1993 r. należy przypuszczać, że ta interpretacja nie ulegnie zmianie po ratyfikacji konkordatu i państwo formalnie niezależne od Kościoła przy realizacji obowiązków szkolnych nabierze cech państwa wyznaniowego. Świadczy o tym żądanie od rodziców składania deklaracji w sprawie pobierania nauki religii przez ich dzieci, prowadzenie dokumentacji nauczania religii przez szkołę, co umożliwia dyskryminację dzieci nie uczęszczających na religię, opłacanie nauczycieli religii przez państwo, ich udział w radach pedagogicznych, odmawianie modlitwy na rozpoczęcie zajęć szkolnych i wieszanie krzyży w salach lekcyjnych.
Awatar użytkownika
BartoszWawrzyniak
Obserwator ProjektPI
Obserwator ProjektPI
 

O:Zerwanie Konkordatu Watykańskiego

Postprzez serpentes » 11 Mar 2009, 23:46

konkordat podpisało każde państwo Europejskie, z taką treścią jaką sobie wynegocjowali.
nie musimy go zrywać, lecz go zmienić.
nie możemy tak po prostu dawać kasę Watykanowi.
Awatar użytkownika
serpentes
Użytkownik ProjektPI
Użytkownik ProjektPI
 

O:Zerwanie Konkordatu Watykańskiego

Postprzez Ryuzaki » 15 Mar 2009, 05:22

Serpentes dobrze pisze. Konkordat między Polską a Watykanem w jakiejś formie powinien istnieć (powinniśmy utrzymywać stosunki dyplomatyczne z kazdym państwem które uznajemy, a nie tylko z wybranymi). Podstawą jednak jest dostosowanie ustaleń konkordatu do zasady równosci religijnej. Konkordat nie może dawać KrK praw, ktorych nie posiadają inne grupy wyznaniowe. Czlonek każdej grupy wyznaniowej powinien mieć prawo do swojego "ślubu konkordatowego" itp. Gdybyśmy wprowadzili podatek religijny każda grupa wyznaniowa dostawałaby taką ilość pieniędzy jaka przypada im proporcjonalnie ze wspólnej puli.
Awatar użytkownika
Ryuzaki
Użytkownik ProjektPI
Użytkownik ProjektPI
 

O:Zerwanie Konkordatu Watykańskiego

Postprzez luxyfer » 15 Mar 2009, 13:52

Przeczytałem cały dokument http://pl.wikisource.org/wiki/Konkordat_mi%C4%99dzy_Stolic%C4%85_Apostolsk%C4%85_i_Rzeczpospolit%C4%85_Polsk%C4%85 i nie widzę w nim nic, co zmuszałoby RP do płacenia jakichkolwiek "danin" na rzecz KK. Możesz mi wskazać? Może coś przeoczyłem. Jedyny artykuł, nad którym można by się zastanowić to art.9, który w sumie zakazuje pracy w niektóre dni. Ale to i tak jest bardziej kwestia polskiego prawa niż tej umowy.
Awatar użytkownika
luxyfer
Użytkownik ProjektPI
Użytkownik ProjektPI
 

O:Zerwanie Konkordatu Watykańskiego

Postprzez crystal » 15 Mar 2009, 14:20

Luxyfer, popatrz na to skąd pan Wawrzyniak zacytował swoje źródło. Jak wiedzę o Kościele Katolickim czerpie się z racjonalista.pl to nie dziwi mnie w najmniejszym stopniu, że kolega nie wie o co chodzi ;)
Awatar użytkownika
crystal
Użytkownik ProjektPI
Użytkownik ProjektPI
 

O:Zerwanie Konkordatu Watykańskiego

Postprzez GTomasso » 18 Mar 2009, 02:20

Koledzy przedmówcy mają rację - jak trzeba to zawsze można przenegocjować ;)

Jeśli chodzi o sam kościół katolicki - mimo iż niespecjalnie wierzący jestem to znacznie bliżej mi do Watykanu niż do Mekki. Na wartościach chrześcijańskich wyrósł europejski humanizm - nie przekreślajmy tego. Dlatego warto jednak wspierać Watykan w walce o światowe dusze - islamizacja świata nie jest wcale lepszym wyjściem, a to się wydaje najbardziej realną alternatywą. Radziłbym o tym nie zapominać ;)

A że Watykan też powinien się głęboko zreformować to już zupełnie inna kwestia...
Awatar użytkownika
GTomasso
Użytkownik ProjektPI
Użytkownik ProjektPI
 

O:Zerwanie Konkordatu Watykańskiego

Postprzez Gabriel333 » 20 Mar 2009, 15:20

Konkordat jest potrzebny bo u nas jest większośc katolików i chyba zawsze będziemy mieli jakiś związek z Watykanem. Oczywiście zapisy konkordatowe można negocjować i zmieniać
Awatar użytkownika
Gabriel333
Obserwator ProjektPI
Obserwator ProjektPI
 

O:Zerwanie Konkordatu Watykańskiego

Postprzez Dawid1989 » 22 Mar 2009, 12:40

Wiecie ja bym nie chciał zniesienia konkordatu. Ten dokument był marzeniem naszego wielkiego rodaka Jana Pawła II, renegocjować owszem, ale nie zrywać. Chyba, że byłyby do tego porządne przesłanki, to bym przebolał dla Naszego Narodowego Interesu i Wspólnego Dobra
Awatar użytkownika
Dawid1989
Użytkownik ProjektPI
Użytkownik ProjektPI
 

O:Zerwanie Konkordatu Watykańskiego

Postprzez Golden » 22 Mar 2009, 18:35

Zgadzam się, można zmieniac warunki, a nie zrywac.
Awatar użytkownika
Golden
Obserwator ProjektPI
Obserwator ProjektPI
 

O:Zerwanie Konkordatu Watykańskiego

Postprzez rufuss » 23 Mar 2009, 00:23

GTomasso napisał:
Koledzy przedmówcy mają rację - jak trzeba to zawsze można przenegocjować ;)

Jeśli chodzi o sam kościół katolicki - mimo iż niespecjalnie wierzący jestem to znacznie bliżej mi do Watykanu niż do Mekki. Na wartościach chrześcijańskich wyrósł europejski humanizm - nie przekreślajmy tego. Dlatego warto jednak wspierać Watykan w walce o światowe dusze - islamizacja świata nie jest wcale lepszym wyjściem, a to się wydaje najbardziej realną alternatywą. Radziłbym o tym nie zapominać ;)

A że Watykan też powinien się głęboko zreformować to już zupełnie inna kwestia...


Na wartościach chrześcijańskich wyrósł europejski humanizm - nie przekreślajmy tego.

Dość interesujący pogląd, zawsze sądziłem, że humanizm był powrotem do antyku, ale może się mylę. Nie sądzę także żeby każda dusza musiała wybierać między islamem a watykanem, tym bardziej, że nie mało dusz porówna to do wyboru między komunizmem a nazizmem, ale dajmy ludziom prawo wyboru, choć raz już demokratycznie wybrali Hitlera, to ci co wybierali może i byli zadowoleni ze swego wyboru - cóż, taka już magia demokracji.
Awatar użytkownika
rufuss
Użytkownik ProjektPI
Użytkownik ProjektPI
 

Następna

Powróć do Ministerstwo polityki zagranicznej

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


  • Reklama
Serwis randkowy
Portal ProjektPI nie bierze odpowiedzialności za informacje zawarte w tematach tu poruszanych.
Pamiętaj więc, że zawartość każdego postu na tym forum wyraża poglądy i opinie jego autora a nie administratorów, moderatorów, webmasterów (poza wiadomościami pisanymi przez nich) i nie ponoszą oni za te treści odpowiedzialności.