Wolfik postawą wyczekującą niczego nie zmienisz, swoją aktywnością na forum i rozsądnymi koncepcjami możesz także być pośród wybrańców PI.
To nie jest postawa wyczekujaca tylko proba ustalenia co zostalo zrobione. Postawe wyczekujaca raczej przyjeli zalozyciele stowarzyszenia.
Dla mnie plan rozwoju jest dosc prosty: zbiera sie grupa 3 osob o jasno nakreslonej oraz spojnej wizji politycznej oraz planu rozwoju organizacji, zaklada na wstepie stowarzyszenie zwyczajne.
Wokol tego zbiera zwolennikow, potem rejestrowane itd.
Te 3 osoby tworzyly by zarzad, jak i polityczna lokomotywe stowarzyszenia ktora pozwolila by sie rozpedzic organizacji. Czyli osobiscie kordynuja i reprezentuja idee na zewnatrz i tak przez kilka pierwszych lat.
To tak jak z zakladaniem firmy, przez pierwszych kilka lat trzeba wlozyc sporo wlasnej pracy pozniej firma prawie sama sie kreci.
Przywódcy powinni wyłonić się sami a raczej to my powinniśmy zadecydować którzy z nas zasługują, poprzez swoją elokwencję i poglądy, na reprezentowanie nas w parlamencie.
To jest wlasnie postawa wyczekujaca.
Zalozyciele stowarzyszenia a wlasciwe przyszly zarzad to powinni byc przywodcy. Przeciez to oni powinni miec jasne i spojne cele polityczne, oraz odpowiadac personalnie za swoje dzialania.
Zarząd wybierzemy jak dostaniemy papier z sądu. I nie będą to wybory kapturowe ale publiczne mamy na forum takie możliwości.
Troche to dziwne poniewaz wstepne ustalenie czlonkow zarzadu powinno byc dokonane w chwili powolywania stowarzyszenia.
Skoro nikt na forum nie chce wziasc odpowiedzialnosci za stowarzyszenie to czy w realnym swiecie ktos bedzie chcial wziasc za nie odpowiedzialnosc?